Konflikt najczęściej narasta małymi krokami. Niewypowiedzianymi uczuciami i potrzebami. Brakiem informacji zwrotnej. Powtarzającymi się rozmowami, które kończą się tak samo — bez poczucia wysłuchania i bez rozwiązania.
Lubię myśleć o konflikcie jako o procesie aktualizacji relacji. Widzę jego znaczenie i wartość w tym, że dotychczasowy sposób bycia w relacjach z innymi ludźmi przestał działać. To zaproszenie, aby zatrzymać się i sprawdzić, co powinno zostać zauważone, nazwane i uwzględnione. Jak chcemy, aby było w naszej relacji — prywatnej czy zawodowej?
Pracuję z osobami prywatnymi, rodzinami, partnerami biznesowymi, wspólnikami, zespołami i organizacjami.
Pomagam rozpoznawać schematy, które podtrzymują konflikt. Zapraszam do mediacji opartej na potrzebach i kręgów naprawczych — procesów, które pomagają przejść od walki o rację do rozmowy o tym, co naprawdę ważne.
Ważnym elementem pracy z konfliktami jest również rozmowa naprawcza. Tworzy ona bezpieczną przestrzeń do zatrzymania się przy tym, co wydarzyło się między ludźmi — nie po to, aby szukać winnego, lecz aby zrozumieć wpływ swoich działań, usłyszeć uczucia i potrzeby wszystkich stron oraz wspólnie odpowiedzieć na pytanie: „Co jest nam potrzebne, aby móc pójść dalej?”.
Czy zdarza się, że…
- raz obwiniasz siebie, a za chwilę drugą stronę?
- rozmowy szybko zamieniają się w kłótnię albo milczenie?
- każda osoba coraz mocniej broni swojej racji?
- trudno dostrzec intencje drugiej strony?
- pojawia się bezsilność, frustracja, złość lub poczucie braku uwzględnienia?
- wracacie do tych samych konfliktów mimo dobrych chęci?
- wydarzyło się coś, co podważyło zaufanie?
- przeprosiny padły, ale wciąż zostało coś niewypowiedzianego?
Od walki o rację do rozmowy o tym, co naprawdę ważne
Bez szukania winnego. Przyglądamy się temu, co dzieje się między Wami.
- Co uruchamia konflikt i jak wygląda dynamika rozmowy?
- Jakie potrzeby nie zostały uwzględnione?
- Jakie granice zostały naruszone?
- Co każde z Was próbuje chronić?
- Jaki wpływ miały słowa i zachowania na drugą osobę?
Za złością bardzo często stoją naruszone granice. Bezsilność. Brak wysłuchania. Poczucie niesprawiedliwości. Lęk przed odrzuceniem. Tęsknota za szacunkiem, znaczeniem, bezpieczeństwem i byciem widzianym.
To, co nazywamy „trudnym zachowaniem”, jest najczęściej próbą ochrony siebie wtedy, gdy człowiek nie umie już inaczej powiedzieć:
- „To mnie boli”.
- „Nie czuję się ważna”.
- „Potrzebuję bezpieczeństwa”.
- „Nie zgadzam się na to”.
- „Czy możemy razem zadbać o…?”
Kiedy człowiek przestaje czuć się zagrożony i zaczyna czuć się bezpiecznie, łatwiej usłyszeć własną perspektywę i perspektywę drugiej osoby. Wtedy pojawia się przestrzeń na rozwiązania.
Czego doświadczycie?
Podczas mediacji będziecie:
- rozpoznawać potrzeby stojące za konfliktem;
- odróżniać fakty od ocen i interpretacji;
- mówić o wpływie zachowań zamiast przypisywać intencje;
- odzyskiwać większy spokój i jasność;
- wyrażać to, co ważne, w sposób zwiększający szansę na usłyszenie;
- prowadzić rozmowy naprawcze po zranieniu;
- wspólnie budować rozwiązania uwzględniające potrzeby wszystkich stron.
Dlaczego ta mediacja jest inna?
Pomaga odbudować kontakt. Proces pomaga transformować język oskarżeń, ocen, interpretacji i żądań na język uniwersalnych ludzkich potrzeb.
To właśnie wtedy konflikt przestaje być walką, a staje się możliwością aktualizacji relacji.

Jaka jest moja rola?
Towarzyszę ludziom w rozmowach, przekładając oceny, przekonania, obwinianie i żądania na język potrzeb.
Pomagam wytropić uczucia, potrzeby i momenty przekraczania granic. Dbam o bezpieczeństwo procesu dzięki empatycznemu słuchaniu i uważności na „słowa nuklearne”, które mają duży zasięg rażenia.
Pomagam usłyszeć potrzeby — to, co ważne i ukryte pod ocenami, pretensjami i obroną. Wspieram znajdowanie rozwiązań, które odpowiadają na odkryte potrzeby.
Łączę wiedzę z zakresu:
- Porozumienia z Mocą;
- mediacji opartej na potrzebach;
- sprawiedliwości naprawczej;
- Internal Family Systems (IFS);
- teorii przywiązania;
- autonomicznego układu nerwowego.
Jeżeli strony zawrą ugodę przed mediatorem, po zatwierdzeniu przez sąd ma ona moc prawną ugody zawartej przed sądem. Ugoda zatwierdzona przez nadanie jej klauzuli wykonalności jest tytułem wykonawczym.
Jak wygląda proces mediacji?
Premediacja — około 1 godziny
- Spotkania indywidualne z każdą ze stron.
- Odkrycie i nazwanie potrzeb, które nie zostały uwzględnione.
Mediacja właściwa — około 1,5 godziny
- Wspólna rozmowa na temat wskazany przez osobę inicjującą proces mediacji; moderuję tę rozmowę.
- Budowanie wzajemnego zrozumienia.
- Poszukiwanie i nazwanie potrzeb oraz rozwiązań.
- Liczba spotkań zależy od zawiłości sprawy.
Spotkanie zamykające — około 1 godziny
- Podsumowanie procesu.
- Utrwalenie nowych sposobów komunikacji.
- Świętowanie zmiany i wzrostu.
Co może się zmienić?
Po zakończeniu procesu możecie:
- lepiej rozumieć siebie nawzajem;
- prowadzić trudne rozmowy z większym spokojem;
- szybciej zatrzymywać eskalację konfliktu;
- dostrzegać potrzeby ukryte pod zachowaniami;
- odbudowywać zaufanie;
- budować rozwiązania zamiast pogłębiać konflikt;
- wzmacniać relacje oparte na wzajemnym uwzględnieniu i odpowiedzialności.

Zaproszenie
Konflikt może stać się początkiem nowego sposobu bycia ze sobą.
Jeżeli chcesz zatrzymać spiralę ataku i obrony, odzyskać możliwość wpływu i stworzyć przestrzeń do empatycznej, szczerej rozmowy — zapraszam Cię do mediacji opartej na potrzebach.

