06-10-2016

Czym NIE jest Empatia?

W naszym życiu zdarzają się różne trudne sytuacje. Czasem nie dogadujesz się w rodzinie, coś Ci nie wyszło w pracy, albo masz wrażenie, że życie wciąż rzuca Ci  kłody pod nogi. Wówczas możesz usłyszeć: „Nie martw się, następnym razem będzie lepiej”, „Nie przejmuj się tak bardzo, inni mają gorzej….”, ale mimo tego przecież wcale nie czujesz się lepiej! Kiedy świętujesz swoje sukcesy i dzielisz się radością możesz usłyszeć: ” Jesteś najlepsza..!”, “Tobie zawsze wszystko się udaje”,  “Jesteś super!” Jak się czujesz słysząc tego typu pochlebstwa? Na ile takie sformułowania dają Ci poczucie bycia w kontakcie ze sobą? Na ile w relacji z drugim człowiekiem masz poczucie, że jesteś w pełni usłyszany i zrozumiany?

Empatia to NIE jest:

  1. Pocieszanie siebie oraz innych: “Każdemu może się zdarzyć”, “I tak jestem dobra”, „Nie martw się, następnym razem będzie lepiej”;
  2. Przerzucanie odpowiedzialności na innych:  „To nie moja wina ”, „Gdybym miał lepszą żonę to byłbym lepszym mężem” , „To przez Ciebie tak się czuję!”;
  3. Obwinianie siebie: “Za co się nie wezmę, to nic mi nie wychodzi”, “To przeze mnie ta cała sytuacja”, „Jestem do niczego”, „To moja wina”;
  4. Porównywanie siebie z innymi: „Nie mam co narzekać , inni to dopiero mają gorzej!” Mówisz że nie masz pracy…Ale u mojej sąsiadki to dopiero są problemy. Jej mąż zachorował z dna na dzień, a syna zostawiła żona z dwójką dzieci!”;
  5. Przyjmowanie na siebie uczuć innych osób: „Czuję Twój smutek”; ” Czuję Twój ból”;
  6. Zaprzeczanie uczuciom: “Nie ma się czym martwić”, “Nie przesadzaj!”, “Nie jest Ci aż tak źle… “Chłopaki nie płaczą!”;
  7. Doradzanie innym, co jest dla niego najlepsze według Ciebie: “To nic nie da!”, „Ja na Twoim miejscu…!”, „Trzeba było mnie słuchać”, “Musisz to zrobić w taki sposób, mówię Ci…”;
  8. Wypytywanie swojego rozmówcy i interpretowanie tego co słyszysz: „Ale co konkretnie się stało ? Co takiego on powiedział, a może nie miał wcale tego na myśli!”;
  9. Bycie miłą/miłym, bo tak wypada, tak należy się zachować w danej sytuacji: „Ojej jak mi przykro to słyszeć …”;
  10. To nie jest litowanie się nad sobą lub nad innymi “Łatwo mnie pominąć. Nie mam natury gwiazdy..” ” On jest taki biedny, żona go nie rozumie”;
  11. To nie sympatia – możesz mieć pozytywny stosunek do drugiej osoby, lubić tę osobę i czerpać wiele radości ze wspólnie spędzonego czasu, życząc jej wszystkiego dobrego;

Empatia to nie jest stan bierności. To jest rodzaj szczególnej uwagi i bycia w kontakcie ze swoimi myślami, odczuciami i potrzebami. Jeśli znajdziesz w sobie przestrzeń możesz podarować ten szczególny rodzaj autentycznego kontaktu także drugiemu człowiekowi. Prawdopodobnie byłby to dla niego wartościowy prezent.

Szukaj odpowiedzi

Jeśli chcesz doświadczać czym jest prawdziwa empatia, uważnie obserwuj swoje reakcje w ciele i zadawaj sobie pytania:

Co ja czuję i czego potrzebuję? Co jest dla mnie teraz ważne? 

Budując empatyczną relację z drugim człowiekiem szukaj odpowiedzi na pytania:

Co Ty czujesz i czego Ty potrzebujesz? Co dla Ciebie jest teraz istotne?

Znajdowanie odpowiedzi na swoje pytania jest jak uwalnianie wewnętrznej energii. Doświadczasz rozluźnienia w ciele i stanu pełnej jasności. Możesz również poczuć efekt WOW, że oto niewiadome stało się zupełnie jasne. Doświadczysz go, gdy poczujesz przejście ze stanu zdenerwowania do stanu spokoju, ze stanu błądzenia po omacku do stanu, w którym widzisz kierunek, z chaosu do uporządkowania. Doświadczysz go, kiedy nazwiesz swój stan emocjonalny i odkryjesz ważne dla siebie potrzeby. Zarówno te zaspokojone, jak i te niezaspokojone. Będziesz wtedy w empatycznym kontakcie.

Gdy tego doświadczysz, samodzielnie  lub ze wsparciem drugiego człowieka, uwolnisz dostęp do swoich wewnętrznych zasobów. Możesz teraz kreatywnie szukać rozwiązań i sposobów na zadbanie o swoje potrzeby. A strategii na zadbanie o potrzeby jest 1001. Wybór należy do Ciebie. Działając w ten sposób, zwiększasz poczucie wpływu na swoje życie i angażujesz swoją energię, w to, co Cię buduje. Wiesz co zrobić, aby poczuć się lepiej.

Im więcej empatii podarujesz sobie, tym więcej będziesz mogła/mógł dać jej bliskim i światu. Będzie to wtedy prawdziwe i autentyczne. Umiejętność empatycznego kontaktu tak ze sobą, jak i z innymi, można rozwijać i to jest z pewnością dobra wiadomość.

A zatem jak się czujesz i czego potrzebujesz teraz ?

14-09-2016

Empatia – po co jest potrzebna i jak nią obdarować?

Empatia, to zgodnie z koncepcją dr. Marshalla Rosenberga pełne szacunku zrozumienie zarówno własnych jak i cudzych przeżyć.

Ale czy zastanawiasz się czasem, co to oznacza w praktyce?

Wyobraź sobie sytuację, kiedy opowiadasz drugiemu człowiekowi o tym, co dziś szczególnego zaprzątnęło Twoją uwagę. Wygląda to mniej więcej tak:

Marcin: Jestem strasznie zdenerwowany, bo moje plany aktywizacji sprzedaży w naszym regionie zostały zniweczone! Dział marketingu w niczym nam nie pomaga! Prawie codziennie przychodzą im do głowy inne, nowe pomysły i sami nie wiedzą, jakich akcji marketingowych by chcieli. A czas goni! Już jesteśmy znacznie poniżej planów sprzedażowych.

Ania: Czy denerwujesz się, jak słyszysz te nowe, inne pomysły, bo chciałbyś mieć poczucie, że ludzie z marketingu zdają sobie sprawę z konsekwencji? Jakie skutki dla Twojego zespołu ma brak realizacji planów sprzedażowych?

Marcin: Tak, właśnie to mnie wkurza! Szef marketingu zatwierdzi akcje w połowie miesiąca, a to jest o 2 tygodnie za późno! A potem cała odpowiedzialność za brak wyniku spadnie na mnie!

Ania: Czujesz się bezsilny, bo chciałbyś mieć więcej wpływu na decyzje związane z wprowadzeniem takich akcji, które przyniosą zakładany wzrost sprzedaży? Czy tak?

Marcin: Tak, dokładnie o to mi chodzi. I wiesz co, wiem już co zrobię. Po prostu pójdę jutro rano porozmawiać z nimi o zagrożeniach braku decyzji w terminie.

Empatia – zrozum własne lub cudze potrzeby

Zauważyłeś, że w tej relacji Ania nie przerywa, nie opowiada swojej historii, nie udziela rad, nie wspomina o kimś, kogo zna, kto miał tak samo jak Marcin? Ania niczego nie ocenia, nie interpretuje.

Jak Ty byś się czuł w takiej relacji? Po prostu mówisz to, co leży Ci na sercu… Druga osoba jest z Tobą w empatycznym kontakcie. A za chwilę sam znajdujesz rozwiązania najlepsze dla siebie.

No dobrze, powiesz, ale po co mi to wszystko? Czemu służy empatyczny kontakt?

Przestajesz działać na autopilocie – włączasz świadomość

Z punktu widzenia najnowszych badań dotyczących neurobiologii, doświadczanie empatii integruje Twój mózg. Oznacza to, że w pełniejszy sposób doświadczasz emocji oraz autentycznego kontaktu z uczuciami. Zwiększasz samoświadomość. Uczysz się tego, w jaki sposób przeżywasz swoje doświadczenia. Nazywając swój stan emocjonalny doświadczasz ulgi, którą jesteś w stanie zauważyć w swoim ciele. Dowiadujesz się tego, za czym tęsknisz i czego potrzebujesz. W przyszłości, w sytuacjach dla Ciebie trudnych, masz większą szansę działać tak, jak Ty świadomie wybierzesz, w miejsce autopilota, który teraz mówi Ci: walcz, uciekaj albo zastygnij. Dzieje się tak dlatego, że empatyczne przyjęcie najbardziej nieprzyjemnych dla Ciebie emocji zwiększa podatność mózgu na zmianę.

Zmieniasz niekorzystne dla Ciebie nawyki na takie, które Cię wspierają

Jeśli czujesz, że Twoje aktualne nawyki są już dla Ciebie niekorzystne i potrzebujesz motywacji do zmiany, to już samo dostrzeżenie i nazwanie potrzeb stojących za Twoimi nawykowymi zachowaniami daje mózgowi pozytywny sygnał do zmian. Pojawia się akceptacja. Wzmacniasz swoją motywację do szukania innych strategii działania, uwzględniających te potrzeby, które teraz są dla Ciebie ważne.

Budujesz ze sobą autentyczną relację ze wszystkimi uczuciami i potrzebami w danej chwili. Przeżywasz mniej konfliktów wewnętrznych pomiędzy tym, co musisz zrobić, a tym, co wybierasz, aby zrobić.

Jeśli czujesz, że empatia może Ci pomóc, chcesz ją w sobie rozwijać i masz ochotę jej doświadczać, to zapraszam do jej praktykowania. Nasza grupa empatii NVC Łódź zaprasza 

25-08-2016

A gdyby taki świat mógł być w zasięgu …?

Jak by to było ?

Wyobraź sobie, że ludzie wokół Ciebie zaczęli komunikować się wprost. Mówią o tym, jak się czują i czego potrzebują. Mówią za siebie. O tym, jak chcieliby się czuć. Mówią o tym, co jest w nich żywe. Nie ma fochów i dąsów. Obrażania się i przerzucania odpowiedzialności za swoje emocje. Wyobrażasz sobie, jak by to było, gdyby nikt nie zwracał się do Ciebie słowami „Ty zawsze…, Ty nigdy…, Ty powinnaś… !, Ty musisz…, Jesteś beznadziejna…, Jesteś nieodpowiedzialny…!, Jesteś …., To przez Ciebie…, To Twoja wina …!”?

Widzisz swojego szefa, który wyraża ze spokojem jasno sformułowaną prośbę, zamiast dotychczasowych gróźb czy rozkazów. Twoi koledzy komunikują się wprost i mówią o tym, co myślą, w sposób, który nie rani ani Ciebie, ani innych. Widzisz swojego partnera czy partnerkę jak rozmawiacie o tym, czego potrzebujecie w kontakcie ze sobą. Dzieci, zamiast oskarżeń i pretensji wyrażają Ci wdzięczność za Twój wkład w ich życie.

Jak wtedy wygląda świat ?

Czy staje się prostszy, bardziej przyjazny i bezpośredni?

Chciałabym żyć w takim świecie, w którym wszyscy mówią do siebie w sposób, który buduje i dodaje skrzydeł. W sposób, który bierze pod uwagę potrzeby wszystkich ludzi. 

Możesz wziąć udział w tej zmianie i zacząć się komunikować od siebie. W zgodzie ze swoimi wartościami i potrzebami. Zmiana jest zawsze możliwa. 

27-05-2016

Życzeniem, groźbą a może prośbą? – jak zadbać o swoje potrzeby – cz.1

” Za każdym razem, gdy komuś cokolwiek mówimy, chcielibyśmy również go o coś poprosić”

dr Marshall B. Rosenberg

Pamiętam kiedy jakiś czas temu przeczytałam to jedno zdanie twórcy koncepcji nonviolent communication i zatrzymałam się z myślą: jak to jest z tym mówieniem do innych? Czy ja za każdym razem kiedy cokolwiek mówię, to jednocześnie mam na myśli jakąś prośbę? Czy mówiąc „dawno nie byłam na żadnym koncercie…” tak naprawdę mam niewyrażoną myśl oraz prośbę „o jak fajnie byłoby pójść na koncert i odprężyć się z muzyką na żywo…. Czy mógłbyś zaprosić mnie na koncert?” Czy to naprawdę w ten właśnie sposób wyrażam swoje potrzeby?

Taki sposób niewyrażania się wprost nazywa się „życzeniem”. Wyrażając się w taki sposób życzysz sobie, aby inni ludzie domyślili się sami, czego od nich chcesz. Ale czy tak wyrażając się masz pewność, że inni zrozumieją o co Ci chodzi? Co zrobisz, jeśli tak wyrażony komunikat nie przyniesie oczekiwanego efektu?

Jeśli będziesz korzystać z tej życzeniowej strategii wyrażania siebie, możesz narazić się na frustrację, która będzie się potęgować. Możesz jednak świadomie zakończyć tę drogę i zacząć szukać innej, bardziej skutecznej formy. Zmiana jest zawsze możliwa.

Jak zadbać o swoje potrzeby?


Jest prosty sposób, który może ułatwić życie Tobie i innym taki jak formułowanie próśb motywujących do działania na rzecz realizacji Twoich potrzeb:

  1. Zamiast mówić, czego nie chcesz, powiedz, czego chcesz

Życzenie: Proszę wróć do domu przed zmrokiem.

Prośba: Czy mogłabyś być w domu o 19:00?

  1. Unikaj mglistych i abstrakcyjnych sformułowań

Życzenie: Chciałabym widzieć więcej zaangażowania!

Prośba: Czy możesz odpisywać na e-maile w terminie 48 godzin?

  1. W swojej prośbie opisz konkretne zachowania, które można zaobserwować.

Życzenie: Szanuj innych!

Prośba: Czy możesz ustąpić miejsca kobiecie z dzieckiem?

  1. Zamiast mówić komuś, kim ma być, co powinien odczuwać albo co powinien zrobić, opisz językiem obserwacji zachowanie.

Życzenie: Postaraj się być bardziej odpowiedzialny!

Prośba: Czy możesz przychodzić na spotkania punktualnie o 9:00?

  1. Zadbaj o to aby skuteczność Twojej prośby można było sprawdzić tu i teraz.

Życzenie: Na przyszłość bądź bardziej uporządkowana!

Prośba: Chciałabym porozmawiać z Tobą teraz o tym, jak mogłabym Ci pomoc w ułożeniu priorytetów. Co Ty na to?

Widzisz różnicę ?

Im bardziej precyzyjna jest Twoja prośba, tym większa jest szansa na to, że inni zrozumieją o co Ci chodzi i ją spełnią. W ten sposób możesz m.in zadbać o swoje potrzeby. Czy wiesz o tym, że prośby zamiast życzeń możesz kierować także do siebie ?